Z peselem Ci do twarzy!

2019-09-25 Urszula Brumer

Z peselem Ci do twarzy!

Jesień jest dla mnie trochę nostalgiczna, trochę melancholijna, ale i na przekór wszystkim, którzy kojarzą ją z przemijaniem kolorowa. Spójrzcie na drzewa. Zanim pożegnają  się z liśćmi przed zimą, robią się kolorowe, po prostu przepiękne! Tak samo z naszą urodą. Ma swoje fazy. Rozkwita, pyszni się swoim wdziękiem, jak kwiat w pełni kwitnienia, a potem powili przechodzi w inną fazę. Tę bardziej dojrzałą, ale wciąż jakże ciekawą. Z wiekiem, stajemy się jak kolorowe liście. Wciąż piękni, choć już metrykalnie nie młodzi,  ale wciąż walczący o utrzymanie urody. Chodzi o to, aby jak najdłużej zachować te kolory. Aby nie poddać się tej melancholii wywoływanej przez pesel.

– Pani Doktor, chrzanić pesel! Przecież mamy XXI wiek i nikt nie musi wiedzieć, że mam 65 lat, patrząc na moją twarz  – powiedziała kiedyś p. Hania jedna z pacjentek  Medycyny Młodości, kiedy kilka lat temu na jesieni przyszła po poradę. Chciała dowiedzieć się, co zrobić, aby pozbyć się zmarszczek i poprawić owal twarzy.

Uwielbiam to jej stwierdzenie: Chrzanić pesel!!!! Bo czymże właściwie jest pesel? Zbiorem liczb, który co roku przypomina ile mamy lat. A tak naprawdę, nieważne ile mamy lat. Ważne jest, jak się czujemy i czego chcemy od życia. Na nasze samopoczucie wpływa wiele rzeczy, nasza psyche i nasze ciało. O duszę warto dbać tak samo jak o ciało. Uśmiech i radość z małych rzeczy to część terapii zatrzymania młodości. Terapia ta przewiduje również  ruch, jak najwięcej ruchu na świeżym powietrzu i zdrowe odżywianie. Kolejnym etapem zatrzymania młodości są rytuały pielęgnacyjne, a że mamy XXI wiek, również zdobycze cywilizacji i medycyny estetycznej. Możemy zatrzymać naturalny wygląd, w sposób o jakim nasi przodkowie nawet nie śnili.

Do wyboru jest wiele urządzeń i wiele produktów. Już nie musimy wpadać w panikę, że gubimy włosy i mieć przed oczami faceta z tupecikiem. Pamiętacie te sposoby z lat 70 na tuszowanie łysienia? Teraz można wykonać  z osoczem bogatopłytkowym lub komórkami regeneracyjnymi macierzystymi i nie bać się „zakoli” i „placków”.

Nie musimy obawiać się, że zaatakują nas „kurze łapki”. Możemy dać im skuteczny odpór, wykonując zabieg nićmi PDO, Ulverinem lub wykonać zabiegi medycznych peelingów. Podwójny podbródek? Też możemy się go pozbyć, bez większych problemów.  Za duży obwód ud lub ramion i do tego cellulit? Też medycyna estetyczna sobie z tym poradzi. W zasadzie większość urodowych bolączek jesteśmy w stanie rozwiązać przy pomocy sprawdzonych metod i technik. Ważne jest, aby decydując się na zabieg medycyny estetycznej, trafić w profesjonalnie przygotowane ręce.

Ale wracając do jesieni. Za oknem rośnie klon, który zaczyna zmieniać kolory. Jest przepiękny. Liście nie są już młode, ale ratują urodę drzewa jak potrafią. Kolorami. Na jesień my też możemy ratować  urodę różnymi zabiegami. Dodać jej witalności, a skórze naturalnego kolagenu. Jak? Najlepiej wpaść do nas, do Kliniki Medycyny Młodości.

Jesień, to czas, kiedy szczególnie zachęcamy do tego, aby „chrzanić pesel” i na przekór kolejnej jesieni odmłodzić się, jak nasza Pacjentka p. Hania.

,