Czyżby nadbagaż!?

2019-07-25 Urszula Brumer

Czyżby nadbagaż!?

Ciężkie czasy!

Ostatnio przeczytałam wywiad z profesorem Mirosławem Jaroszem na temat otyłości w Polsce. Statystyki mnie zmroziły. W Polsce „mamy 22 mln chorych na nadwagę i otyłość. Tkanka tłuszczowa nas zabija. 3 mln ma cukrzycę, 10 mln – nadciśnienie, 12 mln – stany przedrakowe. Mało kto kojarzy, że winne jest te 5 – 6 kg w okolicy brzucha”.

No właśnie, te nieszczęsne okolice brzucha! Od jakiegoś czasu w Klinice Medycyny Młodości widzimy, że Polska tyje na potęgę.  Ale, żeby aż tak?

Tyją dorośli i tyją dzieci. Problemy cellulitu i rozstępów nie dotyczą teraz tylko dojrzałych kobiet. Skóra dzieci i młodzieży pokrywa się „pomarańczową skórką”, a rozstępy pojawiają się już w wieku nastoletnim. Niestety to też widzimy w Klinice Medycyny Młodości na co dzień.

Dlaczego tyjemy? Odpowiedź jest prosta – źle jemy, nie ruszamy się, za mało śpimy, za dużo się stresujemy.  A do tego nasza cywilizacja nas rozleniwia. Z jednej strony każe nam dbać o wygląd, lansuje modę na fit, a z drugiej zachęca do jedzenie chipsików, paluszków, czekoladek, picia kolorowych napojów, spożywania pięknie opakowanych rogalików, kupowania coraz to nowych zdobyczy cywilizacji – elektrycznych hulajnóg, rowerów, elektrycznych deskorolek i innych wynalazków, które odbierają nam fizjologicznie potrzebny ruch.

Wiem, jak trudno jest zgubić nawet kilka kilogramów, kiedy przywykliśmy do wygodnego stylu życia, przekąsek między posiłkami, podjeżdżania do sąsiadki „dwa domy dalej” samochodem, omijanie schodów i leżenia na kanapie przed ciekawym serialem z Netflixa całymi wieczorami. Prowadzimy chętnie rozmowy o odchudzaniu, bo moda wymaga być fit. Ale często na rozmowach się kończy. Przeglądamy kolorowe pisma z pięknie opalonymi szczupłymi kobietami i w duchu, na przekór powtarzamy „kochanego ciałka nigdy dość”. Drogie Panie i drodzy Panowie: kochanego ciałka dość! Trzeba powiedzieć sobie to otwarcie: dość! Dość tych kilogramów w obwodzie. Te kilka niewinnych kilogramików nie wróży nic dobrego. Ta „oponka” to cichy zabójca, podstępne laboratorium, gdzie na całego idzie produkcja komórek, które będą zatruwać nam życie w przyszłości.

Zacznijmy od małych kroków. Na początek odrzućmy te wszystkie przekąski, te „rozweselacze”, „pocieszacze”, ciasteczka do kawki, deserki, lodziki. Wejdźmy po schodach zamiast korzystać z windy, świadomie zostawmy samochód dwie ulice dalej od miejsca pracy. Nie z powodu „cholera, znów nie było miejsca bliżej drzwi?”. Zacznijmy chodzić!

Wszystko jest procesem, odchudzanie również. Odchudzanie to przede wszystkim zmiana stylu życia.

Ja mogę Was zaprosić do Kliniki Medycyny Młodości. Cały nasz zespół jest po to, aby wam pomóc zacząć proces gubienia kilogramów, poprawiania urody i odzyskiwania młodości.  A mniej kilogramów w obwodzie to młodszy wgląd i zdrowsze ciało! W naszym zespole jest dietetyk, który wesprze w doborze diety. Mamy również sposoby na redukcję tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha, ud, ramion np. zabieg Ulverin, czy lipolizę. Zabieg medycyny młodości może być początkiem wielkiej zmiany w waszym życiu. Po nim jednak, aby utrzymać efekt, trzeba zmienić styl życia. Na ten bardziej aktywny, świadomy, młody. Ale o tym możecie porozmawiać z naszymi lekarzami w Klinice Medycyny Młodości.

A mniej kilogramów w obwodzie to zdrowsze i młodsze życie! I tego się trzymajmy!

,